Roch przywitał Nowy Rok wraz ze swoją Ukochaną, czyli tak ja sobie wymarzył. Godzina 0
00, w objęciach mówią sobie to, czego Roch na pewno na blogu nie napisze; w tle sztuczne ognie, a pod stopami zimne kafelki bowiem całość odbyła się na balkonie, żeby móc tą wyjątkową chwilę spędzić tylko we dwoje.
Natomiast Roch na blogu postanowi tak ogólnie, żeby w podsumowaniu roku 2012 móc się z tego w łatwy sposób wytłumaczyć.
- Dalsze zmiany w Rocha życiu, teraz ma dla kogo i -- przede wszystkim -- z kim.
- Doskonalenie zawodowe.
- Długie wypady na rowerze.
- Piętnaście kilogramów Rocha mniej.
Tylko cztery punkty, ale za to ważne dla Rocha i nawet kolejność ich napisania pokryła się z priorytetami jakie nadał im Roch.
Udanego dwatysiącedwunastego.
Roch pozdrawia Czytelników.
To życzę spełnienia wszystkich 4 postanowień:)
OdpowiedzUsuń na zawszeps.15kg????? chyba lubimy sobie podjadać???:)))))
ad ps: +15 KG licząc od świąt 2010, a nie od 2011 ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeW każdym razie -15 kg musi być :)
Pierwsze kg polecą później będzie ciężej
OdpowiedzUsuń na zawszeDużo ruchu, żadnych diet i będzie dobrze ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeBędzie ,będzie ,ale posiłki troszkę mniejsze (ciut) i ostatni o 18-stej i sukces murowany.
OdpowiedzUsuń na zawszeI bardzo dobrze, że pkt. 1 jest na pierwszym miejscu :) Wszystkiego dobrego Wam życzę, nie tylko w nowym roku!
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki, to jest priorytet, a druga połówka wyjątkowo urocza jest :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo to tym bardziej wszystkiego naj! ;) Oczywiście również w odniesieniu do pozostałych 3 postanowień :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTak se rozkminiam, że jak pierwsze się spełni to pozostałe 3 polecą siłą rozpędu :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTak, jestem zakochany. I dobrze mi z tym!
Najprawdopodobniej tak właśnie będzie i tego Ci życzę :) I bardzo dobrze, że Ci dobrze - tak powinno być i niech będzie jak najdłużej! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki serdeczne! Będzie okazja to się wódki napijemy!
OdpowiedzUsuń na zawszeHehe, nie mówię "nie" ;)))
OdpowiedzUsuń na zawszeTo dobrze, bo może w lutym będziemy w Wawie :P
OdpowiedzUsuń na zawszeO proszę. Walentynkowo czy w innym terminie? :) Na wódę mam zróżnicowaną podatność (w sensie raz większą, raz mniejszą ;)), więc można ew. pomyśleć o jakimś napoju barwy 9rzędowej spinki SRAMa... :D
OdpowiedzUsuń na zawszeRaczej "tak sobie" będziemy, się spakujemy i pojedziemy. Kolor tej spinki mi odpowiada :P
OdpowiedzUsuń na zawsze