Prawdą jest, że bujny zarost podczas jazdy szumi, ale nie prawdą jest, że wkręca się w korbę. Taki sposób depilacji jest bardzo bolesny.
Po krótkim łydkowym wstępie Roch pragnie donieść, że sprawa Bomberka powoli się wyjaśnia. Dzisiejsza wizyta w Adventure zaowocowała zapewnieniem Rocha, że do soboty ma być bo uszczelki zamówione tylko muszą dojechać. Tylko albo aż. Pogoda na szczęście sprzyja Rochowi. Za oknem pada deszcz, wieje wiatr i jest ogólnie ble.
Jazda w takich warunkach nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, a wyprzedzić nie ma jak. Na szczęście zaraz był skręt w lewo i Roch uniknął zaczadzenia.
Nasuwa się pytanie: jak ten samochód przeszedł przegląd techniczny? Odpowiedź jest prosta: właściciel przyniósł dowód rejestracyjny, a technik podbił go nie widząc samochodu na oczy.
Europa pełnom gembom.
Podczadzony Roch pozdrawia Czytelników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz